Ta data zapadnie nam wszystkim w pamięci na zawsze… tego dnia przyroda zrobiła swoje i na całego zapanowała zima stulecia.
Śnieg padał już od 3 w nocy, warunki drogowe były nieprzewidywalne ….ale grupka naszych dzielnych rodziców wraz z Podopiecznymi zjawiła się w Karczmiskach. W aurze iście zimowej, mieliśmy fantastyczną przejażdżkę kolejną wąskotorową a potem ogrzewaliśmy się przy ognisku w kuźni przy kolei. Pieczone kiełbaski i ciepła herbata z malinami smakowały wtedy wyjątkowo. Integracja była na całego….